Mapa infrastruktury rowerowej Lublina oraz okolic

[LRM] Konkurs „Lublin – Miasto dla ludzi” – WYNIKI

Parkingi typu Park & Ride, więcej ścieżek rowerowych, promocja stylu życia bez samochodu… Pod koniec października w związku z przyjazdem do Lublina prof. Jana Gehla, najsłynniejszego urbanisty świata, firma Nextbike Polska zorganizowała konkurs „Lublin – Miasto dla ludzi”. Zadaniem uczestników było opisanie pomysłów na to, by nasze miasto stało się idealnym miejscem dla pieszych i rowerzystów. Jak wygląda Lublin ich marzeń?
Konkurs prowadzony był od 22 października do 10 listopada. Jury w składzie Michał Przepiórka, Lubelski Oficer Rowerowy oraz Marcin Skrzypek, Współorganizator Roku Jana Gehla, dziękując wszystkim uczestnikom za udział i podzielenie się swoimi pomysłami na uczynienie Lublina miastem bardziej przyjaznym dla rowerzystów i pieszych, postanowiło przyznać trzy główne nagrody w postaci książek prof. Jana Gehla „Miasta dla ludzi” i doładowań konta Lubelskiego Roweru Miejskiego w wysokości 50 zł:
By Lublin rowerzystom i pieszym był miły…Nie jest to proces bardzo zawiły.
Należy zacząć od zachowania swojego
I dania przykładu jak najlepszego.
Po pierwsze: odwaga!
Od tego zależy innych uwaga.
Nie bójmy się walczyć o swoje prawa,
Choć nie zawsze towarzyszą im brawa.
Po drugie: przepisy,
Nie są to tylko głupie napisy.
Porządku przestrzegajmy
I skompromitować się nie dajmy.
Trwajmy w tym usilnie,
By z każdej sytuacji wychodzić niewinnie.
Bo tak już się szacuje,
Że łamanie prawa kompromituje.
Po trzecie: bądźmy aktywni,
Biernymi pozostają jedynie naiwni.
Od nas większość zmian zależy,
Walczmy o nie, jak należy.
Głosujmy w wyborach, zawiązujmy stowarzyszenia,
Dozwolone są wszelkie formy zrzeszenia.
I wspólnie lobbujmy na naszą rzecz,
Żeby złe sytuacje odeszły precz.
A potem przed nami się rozpościera
Widok wspaniały: pieszo-rowerowa kariera!
Będzie nas więcej, będziemy widoczni,
Szanowani, podziwiani, silni i mocni.
Powstaną ścieżki, powstaną pasy
Nastaną dla nas błogie czasy.
Pierwszym pomysłem jest darmowy przejazd komunikacją miejską w ciągu całego roku dla osób, posiadających ważne dowody rejestracyjne swoich samochodów. Celem do osiągnięcia jest zmniejszenie liczby aut na drogach u kierowców samotnie dojeżdżających do pracy w Lublinie, co w perspektywie, po zmniejszeniu ruchu samochodowego, pozwoli oddać część pasów jazdy rowerzystom. Drugim pomysłem jest stworzenie jednostki zajmującej się promocją stylu życia bez samochodu w następujący sposób: jednostka taka nawiązywałaby współpracę z pracodawcami w Lublinie począwszy od największych, i negocjowałaby z nimi utworzenie w ramach pracodawcy specjalnego funduszu lub dodatku do wynagrodzenia (nawet dofinansowanego z budżetu miasta) w zamian za dojazd do pracy komunikacją miejską, rowerem lub pieszo. Dalej, należałoby opracować system, w którym w zależności od ilości przejechanych kilometrów rowerem/ilości wypożyczeń roweru, osoba taka byłaby gratyfikowana darmowymi (lub z uwzględnieniem rabatów) karnetami lub wejściówkami do lubelskich kin, teatrów, basenów, siłowni, sieci lokalów gastronomicznych itd. Celem weryfikacji można byłoby utworzyć specjalną aplikację na telefon (na wzór Endomodo). Trzecim pomysłem jest zakup czy też dostosowanie autobusów w komunikacji miejskiej do przewozu rowerów (np. w tylnej części autobusu). Nie zawsze ktoś kondycyjnie jest w stanie przemierzyć Lublin rowerem po całodziennej jeździe lub też nie uznaje za bezpieczną jazdy rowerem po zmroku lub w czasie deszczu. Czwartym pomysłem jest wyłączenie z ruchu kilku ulic w centrum Lublina dla samochodów za wyjątkiem komunikacji miejskiej, służb porządkowych i ratowniczych oraz taksówek (np. ul. Kapucyńska i Krakowskie Przedmieście do skrzyżowania z ul. 3-go Maja /wiem, że jest już w planach/, ul. Peowiaków, ul. Kościuszki, część ul. Radziszewskiego, ul. Królewska), lub wyłączenie tych ulic z ruchu w określonych porach dnia o sporym natężeniu ruchu rowerowego, pieszego i turystycznego. Piątym pomysłem jest zmniejszenie dopuszczalnej prędkości na istotnych, ale wąskich ulicach Lublina, które mają po jednym pasie w danym kierunku jazdy np. do 40 km/h oraz zmniejszenie dopuszczalnie prędkości na ulicach z wydzielonym pasem dla rowerów do 30 km/h. Warto też pamiętać, aby przebudowa istniejących ulic preferowała, nawet kosztem ograniczenia ruchu samochodowego, piesze przemieszczanie się po mieście lub z użyciem rowerów Nextbike.
Aby Lublin stał się idealnym miejscem dla pieszych i rowerzystów miejskich należy tworzyć infrastrukturę rowerową w taki sposób, aby wygaszać wzajemną niechęć i uprzedzenia pieszych, rowerzystów i kierowców. Chodniki powinny być chodnikami, a drogi dla rowerów jasno wydzielonymi i spójnymi ciągami komunikacyjnymi zapewniającymi maksimum bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom miejskiego ruchu. Obecnie daje się odczuć niechęć kierowców do rowerzystów – bo Ci poruszają się po nieprzystosowanych do ruchu rowerowego ulicach. Rowerzyści złoszczą się zaś na pieszych, którzy spacerują po drogach dla rowerów. Jasne zasady to podstawa szybkiego i bezpiecznego przemieszczania się w miejskiej dżungli, która dzięki przemyślanym inwestycjom w infrastrukturę rowerową może stać się przyjaznym ogrodem. Lublin jest miastem, które ma świetne warunki by stać się takim miejscem. Lublinianie kochają rowery, co widać na przykładzie sukcesu Lubelskiego Roweru Miejskiego. Środowiska rowerowe potrafią i co najważniejsze chcą pomagać urzędnikom tworzyć przyjazną infrastrukturę rowerową, a urzędnicy potrafią wyciągać wnioski, dzięki czemu kolejne inwestycje są coraz bardziej przemyślane i przyjazne zarówno rowerzystom, jak i pieszym. Moim zdaniem do najważniejszych zadań, które należy wprowadzić w Lublinie jest połączenie istniejących dróg dla rowerów w taki sposób, by przejazd przez miasto rowerem nie wiązał się z potrzebą korzystania z chodników i jezdni. Ważne jest też niewywoływanie niechęci kierowców do rowerzystów, np. poprzez przemyślane lokalizacje stacji rowerowych, nie wymagające likwidacji miejsc parkingowych tam, gdzie jest ich i tak mało. Owszem ekologiczna komunikacja i zrównoważony transport powinny być priorytetem, ale należy pamiętać, że miasta są dla ludzi, zarówno dla tych poruszających się na dwóch nogach, jak i na dwóch lub czterech kołach. A kierowca, który ma pozytywny stosunek do rowerzystów to również potencjalny rowerzysta. Twórzmy miasta przyjazne ludziom!
Jury zdecydowało również o przyznaniu dwóch „nagród pocieszenia” w postaci doładowań konta Lubelskiego Roweru Miejskiego w wysokości 30 zł:
Moim zdaniem powinniśmy zacząć od rzeczy podstawowych. Po pierwsze należy wybudować 5 parkingów typu Park & Ride na drogach wjazdowych do miasta: Al. Warszawska, Al. Spółdzielczości pracy, Turystyczna, Witosa i Kraśnicka. Z tych stron do Lublina codziennie ciągnie najwięcej samochodów. Parkingi tworzyć przy pętlach autobusowych lub pętle dociągnąć do parkingów. Parkingi płatne – bilet parkingowy jest od razu biletem autobusowym (zasady obowiązywania biletu do ustalenia). Przy parkingu wypożyczalnia roweru miejskiego (min. 20 rowerów) oraz postój taksówek (bilet parkingowy upoważnia do zniżek w taksówkach, kwestia dogadania miasta z korporacjami). Od parkingów ciągną nieprzerwane ścieżki rowerowe w kierunku centrum. Kiedy sprawę fali samochodów spoza Lublina mamy załatwioną (do tego jest także potrzebna zachodnia obwodnica Lublina), możemy uspokajać ruch na miejskich ulicach. Kluczowa jest przebudowa al. Racławickich (pas dla samochodów, bus pas, ścieżka rowerowa, chodnik) Lipowej, Sowińskiego. Na tej ostatniej poszerzyć chodnik oraz zbudować śnieżkę rowerową. Główne arterie, łączące północ z południem to al. Kraśnicka oraz powstająca trasa zielona powinny wystarczyć. Aleję Solidarności oraz Tysiąclecia należy zwęzić, wymalować bus pas oraz zbudować ścieżkę rowerową. Miasto powinno stworzyć systemy zachęt do korzystania z rowerów jako środka transportu w drodze do pracy, szkoły czy uczelni. Powinno współfinansować firmy, które chcą postawić pod siedzibą stacje roweru miejskiego, promować firmy, które zachęcają pracowników do dojazdów rowerem, ale przede wszystkim powinno dawać przykład i zachęcić urzędników do dojazdów rowerem do pracy. Lublin jest miastem położonym na licznych wzgórzach. Przez to wiele osób rezygnuje z dojazdów rowerem w obawie przed przegrzaniem i przykrym zapachem. Miasto powinno dofinansować budowę pryszniców w szkołach oraz w miejskich urzędach. Jazda po wzgórzach jest także męcząca, dobrym pomysłem byłoby zakup w nowej transzy roweru miejskiego części rowerów o napędzie wspomaganym silnikiem elektrycznym. Sprawiłoby to łatwiejsze pokonywanie wzniesień. Przy każdej szkole, urzędzie, przychodni zdrowia, kościele oraz większych sklepach powinny pojawić się stojaki na rowery w kształcie litery U. Przy ścieżkach rowerowych oraz chodnikach widziałbym zatoczki z ławeczkami (miejsce odpoczynku dla osób starszych oraz rowerzystów). Jakby te zmiany wprowadzić w życie, miasto Lublin stanie się wręcz idealne.
Aby Lublin był idealnym miejscem dla rowerzystów i pieszych należy:
1. Tworzyć warunki do korzystania z rowerów dla wszystkich mieszkańców. Można to zrobić przez:
- uwzględnienie przy rozbudowie systemu LRM pewnej liczby rowerów z napędem elektrycznym
- zamontowanie fotelików do przewozu dzieci na części rowerów LRM
- stworzenie możliwości wypożyczania rowerów transportowych (cargo)
- rozbudowę sieci stacji rowerowych w taki sposób, aby każdy mieszkaniec miał do stacji max. 3 minuty spaceru
- dbałość o niezawodność systemu wypożyczalni
- szkolenia z zakresu bezpiecznego poruszania się rowerem
2. Modernizować już istniejącą sieć rowerową, w szczególności przez:
- sukcesywną wymianę kostki brukowej na nawierzchnie asfaltowe
- usuwanie podwyższonych krawężników na przejściach i przejazdach
- usuwanie przycisków wywołujących zielone światło
- tworzenie pasów i śluz rowerowych przed skrzyżowaniami
- uzupełnianie brakujących połączeń między ścieżkami rowerowymi, np. w rejonie ronda Lubelskiego Lipca ’80 czy skrzyżowania Jana Pawła II i Szafirowej
3. Wprowadzić strefę uspokojonego ruchu (tempo 30) w całym śródmieściu traktując uspokojone ulice jako element systemu połączeń rowerowych
4. Zamknąć ul. Krakowskie Przedmieście na całej długości dla ruchu kołowego z dopuszczeniem komunikacji zbiorowej
5. Sukcesywnie likwidować możliwość parkowania na chodnikach w całym mieście. Miejsca do parkowania w centrum można zapewnić wprowadzając na większej ilości ulic ruch jednokierunkowy z miejscami parkingowymi w jezdni
6. Zaprzestać budowy chodników z betonowej kostki brukowej i sukcesywnie wymieniać takie nawierzchnie na bardziej wygodne i estetyczne – z kamienia naturalnego lub płyt o większych rozmiarach
7. Zadbać o większą ilość i dogodne lokalizacje ławek i koszy na śmieci
8. Doprowadzić do zmiany przepisów krajowych: dopuszczenie możliwości przekraczania ulicy poza przejściem lub na czerwonym świetle na własną odpowiedzialność
9. Zamieniać mniejsze ulice (w miarę możliwości) na ulice typu woonerf – przestrzenie podporządkowane pieszym i rowerzystom z dopuszczonym ruchem kołowym w przestrzeni współdzielonej (np. Plac Wolności, ul. Zielona, Hipoteczna, Kościuszki, Kapucyńska)
10. Unifikacja w skali całego miasta płyt ostrzegawczych i sygnałów dźwiękowych dla niewidomych na przejściach dla pieszych
11. Dostosowywanie czasu trwania zielonego światła do realnych możliwości przekroczenia ulicy oraz wprowadzenie maksymalnego czasu oczekiwania na zielone światło – ok. 40 sekund.
Komisja dokonała wyboru, poszukując w nadesłanych wypowiedziach elementów oryginalnych i odkrywczych, poszerzających przestrzeń myślenia o transporcie zrównoważonym w mieście. Jednocześnie jury pragnie podkreślić wysoki poziom merytoryczny wszystkich wypowiedzi uczestników i wyrazić przekonanie, że wiele z zawartych w nich propozycji pomoże w tworzeniu rzeczywistych scenariuszy działań na rzecz rowerzystów i pieszych w Lublinie.
Fundatorem książek prof. Jana Gehla „Miasta dla ludzi” jest Wydawnictwo RAM i miesięcznik architektura&biznes. Doładowania konta Lubelskiego Roweru Miejskiego ufundował operator systemu, firma Nextbike Polska.
LRM (Czytaj Więcej)