Warning: getimagesize(http://rowerowe-leszno.pl/images/stories/graphics/ddr_osie_270612f.jpg): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Kategorii nie znaleziono in /home/swidnikm/public_html/mirl.info.pl/news/amp.php on line 54

Warning: getimagesize(http://rowerowe-leszno.pl/images/stories/graphics/ddr_osie_270612b.jpg): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Kategorii nie znaleziono in /home/swidnikm/public_html/mirl.info.pl/news/amp.php on line 54

Warning: getimagesize(http://rowerowe-leszno.pl/images/stories/graphics/ddr_osie_270612c.jpg): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Kategorii nie znaleziono in /home/swidnikm/public_html/mirl.info.pl/news/amp.php on line 54

Warning: getimagesize(http://rowerowe-leszno.pl/images/stories/graphics/ddr_osie_270612d.jpg): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Kategorii nie znaleziono in /home/swidnikm/public_html/mirl.info.pl/news/amp.php on line 54

Warning: getimagesize(http://rowerowe-leszno.pl/images/stories/graphics/ddr_osie_270612e.jpg): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Kategorii nie znaleziono in /home/swidnikm/public_html/mirl.info.pl/news/amp.php on line 54
[PRASA][rowerowe-leszno.pl] Rowerzysta wygrał przed Sądem z zarządcą ścieżki... za jej fatalny stan
Mapa infrastruktury rowerowej Lublina oraz okolic

[PRASA][rowerowe-leszno.pl] Rowerzysta wygrał przed Sądem z zarządcą ścieżki... za jej fatalny stan

– podtrzymuje w rozmowie z naszym portalem Michał Kanci, rowerzysta, który solidnie poturbował się jadąc ścieżką z Leszna do Osiecznej. Dwa lata temu postanowił walczyć z zarządcą ścieżki za jej fatalny stan. Sprawa skończyła się w Sądzie.
– przyznaje dziś po poznaniu wyroku.
Przypomnijmy, że w czasie, kiedy doszło do wypadku między miejscowościami ścieżka posiadała nawierzchnię z mieszanki gliniasto-żwirowej o optymalnym uziarnieniu, która z powodów czynników atmosferycznych utraciła swoje właściwości – była nierówna, miękka, zalegał na niej piasek a na trasie zdarzały się wyrwy i koleiny powstałe w wyniku odpływania wody z opadów deszczu. Poniższe zdjęcia przedstawiają stan ścieżki na 2 miesiące przez wypadkiem.

A sprawa ma swój początek 9 września 2012 roku.
Rowerzysta jadąc ze znajomymi ścieżką rowerową z Leszna do Osiecznej, w pewnym momencie wjechał w głębokie koleiny i rozmytą część ścieżki z urwiskiem, co spowodowało straceniem panowania nad rowerem, mocnym wytrąceniem prędkości, spadnięciem z roweru i z całym impetem uderzeniem o trawę w rosnących na poboczu krzakach. Cyklista nie był w stanie przewidzieć zagrożenia, gdyż wyrwy były widoczne dopiero tuż zza zakrętu ścieżki, która w kierunku Osiecznej wiedzie z górki, a także z braku znaku drogowego przy ścieżce ostrzegającego o zagrożeniu spowodowanym złym stanem nawierzchni. W wyniku wypadku cyklista miał poważnie uszkodzony obojczyk i bark oraz złamane sześć żeber, a w późniejszym okresie przeszedł zabiegi operacyjne i długą rehabilitację. Przez kilka miesięcy był wyłączony z zawodowego życia. – oburzał się wówczas.

W wyniku poważnego uszczerbku na zdrowiu rowerzysta zdecydował
się wystąpić przeciwko instytucji, która zbudowała trakt i odpowiada za jej utrzymanie
, czyli Wielkopolskiemu Zarządowi Dróg Wojewódzkich, a ten szkodę cyklisty wysłał swojemu ubezpieczycielowi firmie InterRisk. Ta z kolei odrzuciła wniosek uznając roszczenia poszkodowanego za niezasadne. Z dokumentacji kontrolnej wynika, że w miesiącach bezpośrednio poprzedzającej wypadek nie odnotowano uszkodzeń ścieżki w postaci wyrw, kolein i naniesionego piachu. Ponadto tłumaczono, że WZDW uznaje za niemożliwe utrzymanie w stanie całkowitego bezpieczeństwa wszystkich administrowanych przez siebie dróg, chodników i ścieżek rowerowych zarówno ze względów technicznych jak i ekonomicznych. Po odrzuceniu wniosku będącego zarazem końcem polubownego załatwienia sprawy, Michał Kanci postanowił złożyć pozew cywilny w sądzie.

W marcu 2013 roku przed Sądem Rejonowym w Lesznie
odbyła się rozprawa.
Nie zjawił się na niej przedstawiciel zarządcy ani ubezpieczyciela, byli za to poszkodowany oraz w roli świadków jego znajomy (drugi z rowerzystów) a także Patryk Moryson, redaktor naczelny portalu Rowerowe-Leszno.pl, który przybliżał stan ścieżki w okresie, kiedy nastąpił wypadek. Na podstawie przedstawionych materiałów dowodowych, fotografiami oraz uznanych przez Sąd w całości za wiarygodne zeznaniami poszkodowanego oraz świadków udowodniono, że ścieżka rowerowa była w fatalnym stanie i zagrażała bezpieczeństwu podróżujących nią rowerzystów.

Udowodnione zaniedbania.
W ocenie Sądu P.Moryson, jako społeczny działacz i animator sportów rowerowych żywo interesował się tematyką dotyczącą przedmiotowej ścieżki, jak również z niej korzystał, a uzyskane od świadka informacje stanowiły źródło rzetelnej wiedzy na temat stanu przedmiotowej ścieżki. Ponadto zeznania pomogły podważyć termin przeprowadzenia remontu traktu przedstawioną przez zarządcę ścieżki na lipiec 2012 - czyli przed nastąpieniem wypadku - i ustaleniem, że faktyczny remont został przeprowadzony dopiero po tym czasie. Zdaniem Sądu, nie ulega wątpliwości, iż do wypadku doszło wskutek zaniedbań zarządcy ścieżki rowerowej, czyli Wielkopolskiemu Zarządowi Dróg Wojewódzkich, który nie dopełnił spoczywających na nim obowiązków ustawowych – w nawierzchni ścieżki były wyrwy, wskutek czego poszkodowany spadł z roweru i doznał obrażeń ciała.

Po ponad 2 latach od chwili wypadku, przez nieudane polubowne załatwienie sprawy, a w końcu proces cywilny przed Sądem, ostatecznie - – mówi. I dodaje -
[b]
– zaznacza Michał Kanci.
Wyrok jest prawomocny.
rowerowe-leszno.pl (Czytaj Więcej)